Koronawirus był w Kalifornii już w grudniu albo na początku stycznia. Nikt go nie zauważył, uważano go za zwykłą grypę. Nie wprowadzono kwarantanny. Czy to nie dowodzi, że zamykanie ludzi w domach jest przesadą?
Koronawirus był w Kalifornii już w grudniu albo na początku stycznia. Nikt go nie zauważył, uważano go za zwykłą grypę. Nie wprowadzono kwarantanny. Czy to nie dowodzi, że zamykanie ludzi w domach jest przesadą?