Na tym zdjęciu już się namnaża – choć ja tego nie wiem.
COVID-19 to najbardziej medialna choroba. W październiku 2020 roku dopadło i mnie oraz 19 moich kumpli, kiedy wędrowaliśmy razem po Bieszczadach. Finalnie skończyło się dobrze, dlatego mogę parę słów powiedzieć. Doświadczenie nie najłatwiejsze, ale też w moim przypadku nie jakoś bardzo spektakularne.
To jak chichot losu, że po tak długiej przerwie mówię o kolejnej sytuacji, która mogła zakończyć się różnie – jakby epilog do ostatniego – czerwcowego odcinka – Ile masz żyć w życiu?
Ja dostałem następne, chłopaki – „Bieszczadzkie Anioły lub Zakapiory” – też żyją i mają się dobrze – więc zapraszam do słuchania.
Z tego odcinka dowiesz się:
* Jak bardzo zależę od innych.* Że w sumie to nie jestem taki ważny i to świetna wiadomość.* Jak COVID-19 wyciągnął ze mnie to, co słabe.* Czy wierzę w gotowość na śmierć.* Co właściwie zrobić z resztą życia?* Jak to będzie, kiedy naprawdę zgaszą światła.
Zapraszam do słuchania!