Tym razem bierzemy na tapetę mężów naszych koleżanek, ale rozmowa nieoczekiwanie schodzi na finanse, bo to temat ważny, wcale nieprosty i często zbywany milczeniem. Konto wspólne czy dwa oddzielne?
Gdzie jest granica finansowej wolności w związku?
I czy fajnie by było mieć męża milionera?