Relacja z wypadu na miejsce erupcji... Wybuchł tutaj wulkan. W piątek. Byłem tam wczoraj i przecięło mnie to na pół i rozerwało na kawałki. Tak mentalnie. Kawałki radości i ekscytacji jakiej nie czułem od dawna. To jest coś czego nie uda mi się oddać ani słowami, ani obrazem... Zdecydowanie najbardziej chaotyczne nagranie na tym kanale, ale inaczej się nie da...