Krytycy muzyczni widzą w nim "głos młodego pokolenia". On sam broni się przed tym określeniem, bo uważa, że to "jest coś, co idzie milionem gardeł, a nie jednym". Mateusz Wardyński, bo tak brzmi prawdziwe imię i nazwisko rapera, zadebiutował w 2021 roku albumem "manifest". O krążku "nowe życie" mówi, że to kino drogi, które mógłby wyreżyserować Jim Jarmusch. - Oba krążki to dla mnie dwie części historii, które płynnie przeszły w siebie. Pierwszy raz w życiu jestem w stanie powiedzieć, że jestem tak naprawdę szczęśliwy. Że ta droga doprowadziła mnie do miejsca, za które jestem bardzo wdzięczny - opowiada asthma.