odpowiedzialność - wydaje się być czymś oczywistym jednak czy faktycznie zawsze ją podejmujemy? czy może jednak mamy tendencje do uciekania od niej, tłumacząc się i szukając wymówek? czy taka postawa jest dojrzała? czy faktycznie jest to recepta na życie? wydaje nam się ze te wymówki nam pomagają przerwać w danej sytuacji, ale prawda jest taka ze tylko sobie szkodzimy