Sabine H. rodziła dzieci jedno po drugim, a to, co z nimi później robiła, trudno w ogóle ująć w słowa. Jednocześnie robiła wszystko, żeby się z nimi nie rozstawać – na własnym balkonie założyła więc mały prywatny cmentarz...
Sabine H. rodziła dzieci jedno po drugim, a to, co z nimi później robiła, trudno w ogóle ująć w słowa. Jednocześnie robiła wszystko, żeby się z nimi nie rozstawać – na własnym balkonie założyła więc mały prywatny cmentarz...