- Na Up To Date jest odwrócona rzeczywistość festiwalowa. Koncerty odbywają się na tyłach stadionu, człowiek czuje się jak w popularnym serialu ze słowem "stranger" w tytule - śmieje się kolektyw Czeluść, który po raz pierwszy w Białymstoku wystąpił w 2016 roku. - Świetni artyści, świetni ludzie, rodzinna atmosfera. Było duszno i mroczno - wspominają. Już 7 września krakowski kolektyw wystąpi na Czwartej Scenie Czwórki.