Ich losy przeplatają się z WOŚP. Roman wylicytował tyle voucherów na tatuaże, że mógłby pokryć nimi całe ciało. Waldek działał w sztabie przez 5 lat i poznał fenomen orkiestry w samym jej sercu. Sylwia pisała o orkiestrze w Gazecie Lubuskiej, dziś jako rzeczniczka szpitala pomaga dziennikarzom „ogarnąć" wośpowe relacje. Byli i obecni dziennikarze opowiadają o […]