Wierzcie lub nie ale dostarczanie pizzy to nie taka prosta praca jak mogłoby się wydawać. Przeciętny dostawca musi być w stanie poradzić sobie z: burzami śnieżnymi, nagimi kobietami i ekstrawertycznymi miliarderami. Oczywiście nie zapominając o tym, że pizza nie może wystygnąć i musi dotrzeć do swojego właściciela w mniej niż 30 minut. Dalibyście radę?