
Sign up to save your podcasts
Or


Grzybek idzie do psychiatry „żeby się wyleczyć” i bierze przed wizytą grzyby, żeby być szczerym.
Efekt? Budzi się przywiązany do łóżka na oddziale psychiatrycznym, poznaje bandę wariatów i w końcu ucieka z nimi w środku nocy podczas burzy.
Klasyczna historia o tym, jak jedna dobra decyzja może skończyć się totalnym chaosem.
#GrzybekNaTripie #TIFU #Psychiatria #Ucieczka #Grzyby #CzarnyHumor
Grzybek idzie na pierwszą randkę i bierze grzyby „żeby być bardziej sobą”.
Efekt? W 48 godzin staje się viralowy na całym osiedlu, sąsiedzi traktują go jak szamana, ktoś robi mu plakat wyborczy, a na koniec przyjeżdża policja.
Klasyczna historia o tym, jak jedna głupia decyzja może zamienić Cię w lokalną legendę.
Czarny humor, absurd i polski realizm w jednym.
Grzybek jedzie na all inclusive i bierze coś mocnego. Trip sprawia, że zaczyna widzieć „ukryte mechanizmy” hotelu. Zabezpiecza strefę, ukrywa się w toalecie i walczy z systemem all inclusive. Absurdalny, czarny humor o wakacjach, które wymknęły się spod kontroli.
#GrzybekNaTripie #grzybek #WakacjeAllInclusive #CzarnyHumor #Podcast #Trip #PolskiHumor #Absurd #AllInclusive
Grzybek po solidnej dawce grzybów budzi się w czasach wikingów. Zamiast walczyć, zaczyna im opowiadać o pracy na etacie, kredytach i szefach. Wikingowie są przerażeni. Absurdalny, czarny humor o tym, jak bardzo nasze życie przypomina ich świat… tylko bez topotów i z większą ilością papierologii.
Zdzisław dzwoni o 8 rano: wujek nie żyje i zostawił trzypokojowe mieszkanie na Mokotowie. Jest testament, jest chciwy kuzyn z Pruszkowa i jest jasne, że „normalna” droga oznacza przegraną.
Zamiast iść do notariusza trzeźwo, trzej przyjaciele decydują się na nietypowe wsparcie – solidną dawkę magicznych grzybów, żeby „skontaktować się z wujkiem”.
To, co dzieje się na spotkaniu, to mroczna, momentami absurdalna historia o chciwości, polskim systemie spadkowym i kreatywnych (choć bardzo kontrowersyjnych) metodach walki o swoje.
Opowiadanie w stylu czarnej komedii – bez lukru, za to z pazurem i warszawskim charakterem.
Idealna historia na wieczór dla fanów nieoczywistych narracji i realistycznego obrazu tego, jak w Polsce wygląda walka o nieruchomość po śmierci bliskiej osoby.
Grzybek dostaje telefon, od którego wszystko może się zmienić. Duży klient, duża kasa, życie bez Excela i kebabów na wynos. Kuba i Lena już widzą imperium. Zdzisław z bloku widzi co innego – wizje, w których sukces smakuje popiołem, a „na całe życie” kończy się samotnością i pustką.
Albo druga droga: małe torebki, spokój… i wieczna gorycz, że „a może jednak dało się więcej”.
Grzyby pokazują prawdę. Pytanie tylko, czy naprawdę chcesz ją zobaczyć.
Mroczna, realistyczna historia o ambicji, psychodelikach i cenie marzeń w polskim blokowisku. Słuchaj do końca i odpowiedz sobie na jedno pytanie.
Po tym, jak w końcu poczuł, że coś mu się udało w korporacji, Grzybek postanawia rzucić etat i wejść w swój pierwszy prawdziwy biznes. Produkt? Suszone grzybki pakowane jako „Grzybek’s Natural Focus Supplements” – naturalny booster kreatywności i skupienia w estetycznych torebkach z instrukcją w stylu korporacyjnym.
Z pomocą Kuby „Kebab Kinga” (dystrybucja) i Leny (marketing w konwencji wellness i microdosing dla początkujących) interes szybko się rozwija. Sprzedaż rusza wśród znajomych z dawnej roboty, na blokach i przez social media. Nawet emerytowany sąsiad, Pan Zbyszek, kupuje partię „na focus”.
Sukces jednak przyciąga uwagę większych graczy. Gdy pojawia się klient chcący od razu 200 gramów „dla zespołu”, Grzybek musi zmierzyć się z pytaniem, jak daleko jest gotów zajść w swoim „suplementowym” biznesie.
Podczas kluczowego spotkania trip wchodzi na dobre. Grzybek zaczyna mówić rzeczy, których sam nie planował, a klient nie tylko kupuje towar – składa propozycję wejścia na zupełnie inny poziom. Coś poważniejszego. Bez przykrywki suplementów i ładnych etykiet.
Czy Grzybek zostanie małym blokowym biznesmenem sprzedającym „naturalne boostery”, czy wskoczy w coś znacznie większego… i znacznie bardziej niebezpiecznego?
Czwarty odcinek serii „Grzybek na Tripie” – mroczna, zabawna i bardzo polska historia o hustle’u, grzybach, ambicji i konsekwencjach decyzji, których nie da się już cofnąć.
Grzybek postanawia wejść w korpo i „wziąć się w garść” po porażce z Anią. Bierze grzybki „na kreatywność” przed ważną prezentacją dla Niemca… i zaczyna się totalny obłęd.
Szefowa zamienia się w orła, Excel w dżunglę ze szkieletami, a Grzybek rzuca memiczne żarty o kebabach i agile. Czy trip uratuje mu dupę, czy znowu wszystko spieprzył?
Czarny humor, polski korpo i absurd na poziomie Rick and Morty + Chłopaki z Baraków.
Słuchaj teraz na Spotify i YouTube!
Byłem umówiony z Anią. Chciałem tym razem być obecny. Normalny. Dać szansę, żeby nie zostać sam na zawsze ze swoimi myślami.
Przed randką wziąłem grzybki — „żeby kwiaty w głowie nie więdły”. W kawiarni wokół jej głowy rosły piękne, świecące kwiaty. A spod stołu wypełzały ciemne chwasty — moje nerwy, stare historie i wewnętrzny głos, który zawsze wszystko niszczy.
Rozmawialiśmy. Śmialiśmy się. Przez chwilę naprawdę wierzyłem, że dam radę.
Tylko że trip trwał dalej, a Ania… już jej nie było.
Odcinek o self-sabotage, psychedelikach i o tym, jak czasem najgorszy wróg siedzi w Twojej głowie i z dumą patrzy, jak znowu wszystko spieprzasz.
Szczerze. Bezlitośnie. Po grzybowemu.
Siedzisz sobie na grzybach, palisz blanta, a tu nagle Twój blok zamienia się w biuro ZUS-u, szkielety w garniturach walą pieczątki „Odmowa – powód: życie”, a na tronie siedzi… Ty za 30 lat – już jako urzędnik systemu.
Witaj w najczarniejszym, najbardziej absurdalnym i cholernie prawdziwym tripie o polskiej rzeczywistości.
W tym odcinku:
Jeśli kiedykolwiek dostałeś list z ZUS-u i miałeś ochotę spalić go razem z całym systemem – ten odcinek jest dla Ciebie.
Satyra? Tak. Humor? Czarny jak kawa rozpuszczalna w ZUS-ie. Prawda? Niestety… tak.
Dołącz do największego tripu w Polsce ↓ Subskrybuj i włącz powiadomienia, bo następne odcinki będą jeszcze mocniejsze.
#ZUS #ZUSzPiekłaRodem #Polska #Satyra #Podcast #CzarnyHumor #Grzyby #Blanty #Emerytura
From the publisher's feed
Cześć jestem Maks ale wszyscy mówią na mnie Grzybek i przytrafiają mi się różne dziwne historie na tripie...