- Wreszcie udało mi się pogadać o smutniejszych emocjach, o których nie wypada mówić na głos, a które według mnie są potrzebne. Na "EMO EP" wróciłem do notatkowego i brudnopisowego stylu. Częściej krzyczę niż rapuję - opowiada Holak w rozmowie z Ulą Kaczyńską.