
Sign up to save your podcasts
Or


Nieco nieśmiało, za to pełni nadziei, po dwóch dekadach zamykamy projekt Carpe Noctem. Niech karp pośpi sobie na dnie morza razem z Przedwiecznymi, a my zapraszamy Was do Otchłani.
Trudno w kilku słowach wyjaśnić, skąd ta zmiana i czemu ma służyć. Złożyło się na to wiele czynników. W ostatnich latach działaliśmy z doskoku, bardzo nieregularnie, z przedłużającymi się przerwami. Chłopaki miały własne, absorbujące projekty, Aga poczuła wypalenie, a życie dołożyło swoje. Niełatwo było wracać do czegoś z tak długą historią, niełatwo było też wprowadzić zmiany. Poczuliśmy, że musimy zaczerpnąć świeżego powietrza, a żeby to zrobić, czas pozbyć się ciężaru lat, ciężaru oczekiwań (głównie własnych wobec siebie) i zrobić coś od nowa. Może inaczej, może trochę po staremu, ale na pewno z nową energią, którą już zdążyliśmy poczuć, pracując nad tym, co mamy do zaprezentowania Wam dzisiaj. Wyobraźcie to sobie tak: pracujecie w jednej firmie dwadzieścia lat i postanawiacie odejść. Bez przekwalifikowania, bo przecież dwadzieścia lat doświadczenia to nie w kij dmuchał, ale w nowej firmie macie inne otoczenie, mniej ubity fotel, nieco inny zakres obowiązków i to uczucie, o którym już zdążyliście zapomnieć: ekscytacja przy spoglądaniu w przyszłość.
Z powodu nieregularności straciliśmy większość słuchaczy i musimy zaczynać praktycznie od zera. Liczymy na kredyt zaufania i mamy nadzieję, że poczujecie tę ekscytację razem z nami. A tymczasem zapraszamy na odcinek wspominkowy. Oznaczony jako odcinek zerowy, ponieważ jest tam jeszcze bardzo dużo Carpe Noctem, ale też dużo planów na przyszłość.
By Halo? Tu OtchłańNieco nieśmiało, za to pełni nadziei, po dwóch dekadach zamykamy projekt Carpe Noctem. Niech karp pośpi sobie na dnie morza razem z Przedwiecznymi, a my zapraszamy Was do Otchłani.
Trudno w kilku słowach wyjaśnić, skąd ta zmiana i czemu ma służyć. Złożyło się na to wiele czynników. W ostatnich latach działaliśmy z doskoku, bardzo nieregularnie, z przedłużającymi się przerwami. Chłopaki miały własne, absorbujące projekty, Aga poczuła wypalenie, a życie dołożyło swoje. Niełatwo było wracać do czegoś z tak długą historią, niełatwo było też wprowadzić zmiany. Poczuliśmy, że musimy zaczerpnąć świeżego powietrza, a żeby to zrobić, czas pozbyć się ciężaru lat, ciężaru oczekiwań (głównie własnych wobec siebie) i zrobić coś od nowa. Może inaczej, może trochę po staremu, ale na pewno z nową energią, którą już zdążyliśmy poczuć, pracując nad tym, co mamy do zaprezentowania Wam dzisiaj. Wyobraźcie to sobie tak: pracujecie w jednej firmie dwadzieścia lat i postanawiacie odejść. Bez przekwalifikowania, bo przecież dwadzieścia lat doświadczenia to nie w kij dmuchał, ale w nowej firmie macie inne otoczenie, mniej ubity fotel, nieco inny zakres obowiązków i to uczucie, o którym już zdążyliście zapomnieć: ekscytacja przy spoglądaniu w przyszłość.
Z powodu nieregularności straciliśmy większość słuchaczy i musimy zaczynać praktycznie od zera. Liczymy na kredyt zaufania i mamy nadzieję, że poczujecie tę ekscytację razem z nami. A tymczasem zapraszamy na odcinek wspominkowy. Oznaczony jako odcinek zerowy, ponieważ jest tam jeszcze bardzo dużo Carpe Noctem, ale też dużo planów na przyszłość.