- To tak, jak w piosence: "dziś prawdziwych kamieniarzy już nie ma". Pięćdziesiąt lat temu w zakładzie kamieniarskim kamieniarz stał z dłutem, albo z pucką i neplem drewnianym. W tej chwili takich kamieniarzy-rzeźbiarzy można spotkać tylko przy konserwacji zabytków, albo w bardzo dużych zakładach, gdzie stosuje się ręczną obróbkę – tłumaczył w "Cudowytwórcach" kamieniarz, Mirosław Majorkiewicz.