W 2008 roku finaliści mundialu, a także Holendrzy znaleźli się w grupie, którą zgodnie określono mianem "grupy śmierci". "Pomarańczowi" pod wodzą Marco Van Bastena najpierw rozbili Włochów, a później - równie efektownie - wypunktowali Francuzów. Wydawało się, że to będzie marsz po mistrzostwo w 20 lat po tytule z boisk RFN. Do odsłuchu zapraszają Kamil Kania i Michał Kołkowski z Weszlo.com!