Turcja podeszła do spotkania z 16 graczami z pola - kartki, kontuzje, Fatih Terim miał wielkie problemy, ale ani on, ani jego podopieczni nie spękali. Jednak Niemcy to nie Chorwacja, stracona bramka w końcówce nie pogrzebała drużyny Joachima Loewa, wręcz przeciwnie, zmobilizowała, aby zadać Turkom jeszcze jeden, tym razem ostateczny cios na wagę finału. W #KiedyśToByło wspominamy szalony półfinał mistrzostw Europy z 2008 roku. Do odsłuchu zapraszają Kamil Kania oraz Michał Kołkowski z Weszlo.com!