Kasia Klimczyk jako LASS komponuje, pisze teksty, produkuje swoją muzykę i sama ją też wydaje. "Loveholic" to jej debiutancki krążek, który ukazał się długo po tym, jak jej pierwsze piosenki trafiły do sieci. - Strasznie mi się praca rozwlekła. Najpierw dopracowywałam kolejne kompozycje, potem utknęłam między produkcją i miksami. Potem przyszła pandemia, która ostudziła mój zapał, co do premiery, aż wreszcie moje wewnętrzne ja tupnęło nogą i powiedziało: "Kaśka, bez tej płyty nie ruszysz z miejsca" - wspomina artystka