Wstęp
Dom przy kościele św. Ambrożego był własnością hrabiny Torelli (patrz, wstęp do Listu IV). Tutaj zebrała ona swoje zakonne nowicjuszki, pierwsze Anielanki, które mieszkały tu, dopóki nie przeniosły się do klasztoru zbudowanego przez hrabiny Torelli w październiku 1535 roku (patrz, wstęp do Listu V). Niezamieszkały dom został szybko podarowany przez hrabinę Antoniemu Marii i stał się drugą rezydencją Barnabitów. Zlokalizowany był w odległości jednej przecznicy od ich pierwszej rezydencji i składał się z zespołu 3-ech domków przy małym kościele św. Katarzyny. Gdy ten list był pisany, w domu przy kościele św. Ambrożego mieszkało 18-cie zakonnic, w większości młodych nowicjuszek.
Chęć napisania tego listu wyraził Antoni Maria, gdyż „(…) w naszym domu panuje całkowity nieład (…) Nic nie przebiega w sposób uporządkowany” (List VII).
Antoni Maria i jego współbracia dwukrotnie byli oskarżani przez Inkwizycję: w 1534 roku i w latach 1536-1537. Teraz pojawił się kłopot z niesubordynacją. “Wydaje mi się - pisze Antoni Maria - że niektórzy pośród Was są jakby uśpieni i zbyt mało przejmują się intencjami przełożonych” (List VII). Wśród tych przełożonych nie są wymienieni ci najwybitniejsi, a mianowicie: Antoni Maria, Bartlomeo Ferrari i Giacomo Antonio Morigia. Antoni Maria jako prawny doradca Torelli był jeszcze w Guastalli – zajęty finalizacją sprzedaży jej hrabstwa gubernatorowi Mediolanu. Ferrari byon ł w Vicenzy (patrz List VI). Jeśli chodzi o Morigię, wymienionego w adresie listu, to był faktycznym przełożonym wspólnoty, ale nie mógł spędzać tam dużo czasu, ponieważ zastępował Antoniego Marię jako kierownika duchowego 40-tu Anielanek w klasztorze Św. Pawła. Następnym adresatem listu jest Battista Soresina. 24-letni Soresina był zbyt młody i nie posiadał jeszcze doświadczenia i autorytetu na to, by piastować to stanowisko.
Już w wieku 36 lat Antoni Maria zademonstrował dojrzałość duchową i choć nie piastował żadnej kanonicznej godności, to udzielał wskazówek Morigii czy Soresinie. Jednakże, jako główny założyciel i w związku tym, że był bezdyskusyjnie wybitną osobowością z cechami świętego - był dumą tego miejsca. Był człowiekiem z autorytetem, powszechnie szanowanym kapłanem. Ponieważ list jest adresowany do wszystkich członków wspólnoty i “do dzieci św. Pawła Apostoła, które są także naszymi” (List VII) - może być zatem uznawany jako pierwszy list do całego zakonu Barnabitów[1].
Antoni Maria mówi dyplomatycznie: “pragnę otworzyć me serce przed Wami” (List VII). Ponieważ widocznie były skargi odnośnie braku pisemnych reguł i zasad – Antoni Maria zapewnia, że “Wiecie, moi najdrożsi, jak dobrze jest mieć na piśmie obowiązki i polecenia przełożonych, ale nie ma z tego zbyt wiele korzyści, jeśli reguły te nie są wcześniej zapisane w Waszych umysłach” (List VII). Antoni Maria w sposób fundamentalny i otwarcie wskazuje na właściwą postawę i dojrzałość osobistą opartą na duchowych motywacjach. Stwierdza, że każdy musi być gotowy do poszukiwań nie tyle własnej woli, co woli samego Chrystusa. “W ten sposób, z łatwością, przyobleczecie się w Chrystusa”. Następnie przywołuje pamięć Fra Battisty i dodaje: „(…) odpowiedzcie na życzenia naszego świętego ojca [Fra Battisty da Crema]. On by chciał - jak sobie przypominacie - abyśmy byli fundamentem i filarami w odnowie chrześcijańskiej żarliwości” (List VII).
Antoni Maria przypomina adresatom, że są duchowymi dziećmi św. Pawła. “O, dzieci i latorośle św. Pawła - rozszerzcie Wasze serca, ponieważ serca, które nas zasadziły i uprawiają, są większe niż ocean!” (List VII). Bez wątpienia, Antoni Maria jest pierwszym z nich, więc nie waha się rozgrywać najwyższą kartą osobistego autorytetu. “Pamiętajcie, że podczas naszej nieobecności jesteście dłużnikami w sprawianiu mi radości” (List VII).
Istniejący rękopis listu jest przechowywany w Archiwum Generalnym oo. Barnabitów w Rzymie.
[1] Antonio M. Gentili, I Barnabiti (Rzym: Padri Barnabiti, 1967) 93, n