Gwiazda. Legenda. Wcielona męska fantazja. Albo, po prostu, blondynka: zjawisko o twarzy dziecka, ciele bogini i mózgu kanarka. Marilyn Monroe była życiową rolą Normy Jeane Mortenson, tak doskonałą, że aktorka, przynajmniej w oczach widzów, zupełnie się w niej roztopiła, i tak wyczerpującą, że wypaliła się w wieku 36 lat. Było wiele zjawiskowo pięknych gwiazd Hollywood. Było wiele aktorek, które nazywano symbolami seksu. Wiele z nich grało w dużo lepszych filmach. Ale to Marilyn Monroe jest mitem. Dlaczego akurat ona? Na to pytanie spróbuję odpowiadamy wraz z Katarzyną Czajką-Kominiarczuk, blogerką, podcasterką i autorką książki "Marilyn Monroe. Wszystkie twarze bogini".