"Zapomniany polski pomocnik, który strzelił bramkę w Turcji" - tak brzmiał tytuł jednego z artykułów. Dotyczył Mateusza Łęgowskiego. Człowieka, który w wieku 23 lat ma za sobą przygodę w 5 krajach. Oprócz Polski - co oczywiste - grał także w Hiszpanii, we Włoszech, w Szwajcarii i w Turcji. Piłkarski obieżyświat, który nigdzie zbyt długo nie zagrzał miejsca. W pewnym momencie przykleiła się do niego łatka specjalisty od spadków, ale teraz w Turcji, zdołał ją odkleić. I indywidualnie miał w tym duży udział. Strzelił przecież bramkę w ostatnim meczu z Fenerbahce Stambuł. W rozmowie z "Ofensywnymi" opowiada o tym, czy jest piłkarzem spoza mainstreamu, o fanatyzmie ogarniającym Turcję, o tym, który klub i który kraj zrobił na nim największe wrażenie oraz gdzie chciałby osiąść już po zakończeniu kariery. Zdradza także, jak blisko był powrotu do Polski i czy to byłaby dla niego porażka oraz tłumaczy, dlaczego nie zagrzał dłużej mieszka w ciepłej Hiszpanii. Zapraszają Piotr Wołosik i Łukasz Olkowicz!