Kilka lat temu Mike Polarny opuścił Polskę, by wyjechać na intensywny kurs muzyczny do Nowego Jorku. - Po kilku miesiącach stwierdziłem: starczy Nowego Jorku, trzeba jechać dalej. I tak pojechałem do Meksyku, za chwilę na Kubę. Pojechałem tam na miesiąc i kompletnie zwariowałem - zdradza w rozmowie z Norbertem Borzymem.