W dzisiejszym odcinku myśle sobie o obłędzie z nadmiaru. Jak mając obsesje na punkcie jakiegoś tematu, możemy pogrzebać swoją zwykłą ciekawość i chęć działania i jak przeradza się ona w obsesje na punkcie samodoskonalenia. Czasem mniej znaczy lepiej i nie zawsze musi to być ten sam sposób działania. O tym, że terapia nie wyleczy nas całych i zawsze będzie w nas coś niedoskonałego, ale że ponad wszystko na koniec dnia liczą się czyny a nie słowa. No i czasem warto spojrzeć na siebie łagodniej.