Pod Wuhłedarem Rosjanie mieli stracić co najmniej 130 czołgów i pojazdów opancerzonych. - Bardzo dobrze operowali ukraińscy artylerzyści. Salwa spadała na kolumny czołgów, które się rozjeżdżały i wpadały na miny. Całości dopełniły drony, polskie kraby i francuskie caesary - mówił w Polskim Radiu 24 Witold Newelicz, korespondent wojenny TV Republika na Ukrainie.