- Przeżywam premierę albumu "Tam" bardziej niż poprzednich płyt, być może dlatego, że bardziej żyję życiem - opowiada Natalia Przybysz. - Jestem na scenie od 20 lat. Kiedyś byłam maszyną, a dziś myślę, że bardziej jestem człowiekiem, że więcej czuję i inaczej to smakuję. - Wreszcie udało mi się nagrać koncept-album. Robiłam do tego wiele podejść, ale na końcu i tak powstawały bardzo eklektyczne płyty. Nowy krążek jest dłuższy - znalazło się na nim 11 piosenek i nie ma żadnego coveru - opowiada gość Czwórki. - W tej chwili "Tam" jest moją ulubioną płytą ze wszystkich, które nagraliśmy razem z zespołem.