Miała ogromny apetyt - na władzę, jedzenie, taniec i przede wszystkim swojego męża. Dzieci specjalnie nie lubiła, w tym swoich, które oddawała mamkom. Od jej imienia została nazwana epoka widząca kobiety w roli aniołów domowego ogniska, które znoszą tzw. obowiązki małżeńskie biernie i z nadzieją na rychłe uroki macierzyństwa. Bohaterką dzisiejszego odcinka jest bardzo nie-wiktoriańska królowa Wiktoria.