Kiedy pierwszy raz odpaliłem "NioH 2" nie zrobił na mnie wielkie wrażenia. Pojawiło się uczucie deja vu, wszystko wydawało mi się doskonale znane. Okazuje się jednak, że im bardziej zaczniemy zgłębiać świat japońskiej mitologii tym bardziej dostrzeżemy jak niewielkie zmiany mogą udoskonalić prawie doskonały tytuł. Do rozmowy o najnowszym "NioH" tradycyjnie zaprosiłem Bartka "Barta" Jakubczyka, który soulslike'owe światy przemierzył wzdłuż i wszerz.