W rozmowie z Pawełem Bochniewiczem możemy dowiedzieć się o różnicach w szkoleniu między polakami, a zawodnikami, z którymi grali na euro. Podkreśla, że to nie tylko kwestia techniki, ale samej gry bez piłki. Opowiada o pracy z Michniewiczem, podkreśla, że nie można szukać usprawiedliwienia w tym, że pierwsze mecze kosztowały ich wiele sił.
W kwestiach transferu powiedział pomidor, ale jeśli zostanie w Polsce to tylko w Górniku.