Najpierw była "Konkretna rozrywka", potem "Mistrz sztuki", teraz przyszła pora na "Mieszane uczucia". - To muzyczny "Dzień świra". Być może najbardziej osobisty i dopracowany produkt w mojej tak zwanej karierze - mówi RAU. Trzeci studyjny album RAUa to płyta koncepcyjna. Nie usłyszymy na niej żadnych gości, a za całą jej produkcję (sound design, teksty, oprawa graficzna i teledyski) odpowiada sam artysta. - Lubię muzykę pozbawioną czynnika ludzkiego, dużo słucham industrialnego techno. Ono jest tak nasycone ładunkiem emocjonalnym, że nawet nie wymaga słownego komentarza - wyjaśnia muzyk.