- Złość, to jest to, co czułam, kiedy po przerwie wróciłam do studia nagraniowego. Moja producentka Chloe Martini też to miała, więc zaczęłyśmy wyrzucać z siebie tę agresję, wyżywać się w muzyce - opowiada Rosalie. - Obie miałyśmy poczucie, że nadchodzi coś nowego i że w tym "nowym" są siła, pewność, ale też znaki zapytania. Pierwszym singlem zapowiadającym trzeci album artystki jest "Iluzja". - To opowieść o realnych lękach, z którymi mierzy się każdy z nas. Celowo nie używam słowa "walczy", bo mój lęk mnie nie obezwładnił, tylko był impulsem, żeby poznać siebie – wspomina gość Czwórki. - Nad tekstem pracowałam znów pracowałam z Rasem, bo lubię ten nasz duet "od pióra", a punktem wyjścia była dla nas angielska, mocna, kobieca i decydująca w słowach wersja "Iluzji".