
Sign up to save your podcasts
Or


Jestem wielkim fanem tenisa i zawsze patrzę na to, co dzieje się na koniec, przy siatce. Panowie ściskają się i poklepują po plecach, a panie podają sobie dłonie jak długopis w urzędzie. Benenson i Wrangham z Harvardu przejrzeli nagrania meczów z 44 krajów i zmierzyli dotyk po meczu. Czy to poklepanie to sentyment, czy kalkulacja? I co to znaczy dla Ciebie, gdy po ostrej naradzie ktoś idzie z Tobą na kawę, jakby nic się nie stało?
Średniactwo to gra fair. Ty możesz grać lepiej.
Polska statystyka: 65% nigdy nie ćwiczy, 60% ma nadwagę, 23,5% nie szkolą się poza pracą, 84% pije alkohol, 70% nie utrzyma się finansowo bez pracy dłużej niż miesiąc.
To są wasze średnie. W ten Poniedziałek proponuję porzucić takie średniactwo.
Drugi najczęściej oglądany TED talk w historii obiecał, że wystarczy stanąć inaczej, a udawana pewność siebie zmieni się w prawdziwą. Świat nauki powiedział: sprawdzam. I uwalił mit o zmianach hormonalnych. Wystrzałowa prezentacja nie pokryje braków merytorycznych, "damy radę" nie zastąpi planu, rebranding nie upudruje słabego produktu. W odcinku też kontrintuicyjny wniosek z metaanalizy na 7038 osobach: nie "udawaj mocnego", tylko "nie udawaj małego". I nowy termin: autogęsia skórka.
Wściekłość przychodzi na różne sposoby - znienacka za kierownicą, powoli podczas nudnego spotkania, albo nagłym wybuchem z błahego powodu. Czy fizyczny katharsis - bieganie, worek treningowy, krzyk - naprawdę gasi pobudzenie, czy tylko daje złudną ulgę? I co zrobić zamiast tego, żeby nie być wściekłym psem skazanym na wieczny szał.
"Wyjdź ze strefy komfortu" - słyszał to każdy. Sęk w tym, że strefa komfortu nie istnieje, przynajmniej w nauce. To metafora coachingowa podpierana badaniem na myszach z 1908 roku. Co działa naprawdę? Habituacja: organizm przestaje reagować na powtarzający się bodziec - od ślimaków morskich po ludzi (Kandel, Nobel 2000). Dlatego pochwała motywuje coraz słabiej, podwyżka działa trzy miesiące, a powtarzanie tego samego materiału daje złudzenie postępu. Wniosek? Nie musisz robić rzeczy nieprzyjemnych. Musisz robić rzeczy inne.
Na wilkołaka broń była tylko jedna. Srebrna kula. Nie trzeba było bestii rozumieć ani badać. Wystarczyła jedna rzecz.W biznesie szukamy rozwiązań podobnie. Klient chce jednej metody, jednego krótkiego warsztatu, jednego systemu, żeby zmienić oblicze swojej firmy.Fred Brooks nazwał to w 1986 roku myśleniem o srebrnej kuli: nie ma takiej jednej rzeczy, ani technologii, ani metody zarządzania, która sama z siebie poprawi cokolwiek dziesięciokrotnie.Ale uwaga, bo tu łatwo o drugą głupotę. Mycie rąk w szpitalu działa. Lista kontrolna przed startem samolotu działa. Problem nie polega na tym, że wierzymy w proste rozwiązania, tylko na tym, że mylimy dwa rodzaje problemów. Jedne mają koniec. Drugie go nie mają i można je tylko utrzymywać albo psuć.Plus jedno pytanie do każdego, kto sprzedaje Ci metodę na wszystko.Bartosz Zamirowski, Bizlabhttps://bizlab.pl/#SlowonaPoniedzialek
Kiedy prokonsul Juliusz Cezar stanął nad brzegiem rzeki w 49 p.n.e. zdawał sobie sprawę, że przekroczenie płytkiego brodu nie jest skomplikowane logistycznie, ale uruchomi nieodwracalną sekwencję zdarzeń w republice.
Czytaj całość na: https://bizlab.pl/mixture
Restauracja dostaje gwiazdkę Michelin za charyzmę kucharza. Do tego obrus, wystrój i szarmancka obsługa we fraku. Tak myślimy.
Jest zupełnie inaczej. Obsługa i wystrój nie wchodzą do oceny gwiazdkowej ani trochę.
Kryteriów jest pięć, a piąte jest z innej bajki: spójność widoczna w całym menu i na przestrzeni czasu. Ten sam poziom w środę o 22:30, gdy zabrakło dwóch osób w grafiku. Ten sam poziom w maju i w listopadzie. Ten sam poziom przy najlepszym stoliku przy oknie i tym małym przy toalecie.
Michelin nie nagradza szczytów, tylko brak dołków.
W firmach robimy odwrotnie. Nagradzamy gaszenie pożarów, nie ich niewywoływanie. Widać osobę, która uratowała projekt w weekend. Nie widać osoby, dzięki której trzy inne projekty nie wymagały ratowania.
Trzeba dużej odwagi zajmowania się tłem.
Słowo na poniedziałek. https://bizlab.pl/
Jeszcze dzieckiem będąc poczułem się specjalnie powołany do testowania wpływu zjawisk supernaturalnych na rzeczywistość. Wszystko z powodu dnia moich urodzin, które zdarzyły się 13 dnia marca. Szkoda, że nie pojawiłem się na zewnątrz w piątek, wtedy moje namaszczenie byłoby totalne i bezdyskusyjnie.
Twój mózg nie zawsze z tobą współpracuje. Jego atawistyczne mechanizmy mają cię ustrzec przed wyczerpaniem, czyli zapewnić przetrwanie. Tylko że robi to z zapasem: nikt ci nie wyłącza mięśni, to ty w pewnym momencie uznajesz, że dalej się nie da, bo odczucie wysiłku rośnie i rośnie, aż w końcu odpuszczasz.Branża motywacyjna uwielbia opowiadać o przekraczaniu barier heroicznie. Ten odcinek jest o czymś innym: o trzech rzeczach, które faktycznie mają potwierdzenie w badaniach. Kiedy działa self-talk i dlaczego frazę trzeba mieć przygotowaną wcześniej. Dlaczego zmęczenie umysłowe przed kluczowym wysiłkiem kosztuje cię więcej, niż myślisz. I dlaczego sufit twojego wyczerpania jest warunkowy, a więc każdego dnia inny.Czy potrzebujesz w ogóle przekraczać swoje granice? Zdecydowanie tak, tylko odpowiedz sobie najpierw, którą granicę i po co.
From the publisher's feed