Zaczepieni

Suchy ptak zaczepny, czyli Zaczepieni 68


Listen Later

Jak przez mgłę przypominam sobie [Piotr, dop. Piotr, bo wyjątkowo nie Maciek piszę ten opis] moje pierwsze zetknięcie z oryginalnym Shadow Warriorem. 1997, a może 1999, ciężko sobie przypomnieć. Szara skrzynka peceta, wykonana z taniego plastiku, okalająca monstrum pokroju Pentium 166MHz, 16MB pamięci RAM i kartą w standardzie SVGA z max 1MB pamięci wbudowanej, jasny blask monitora CRT i mały Piotr, zafascynowany możliwościami ówczesnego sprzętu elektronicznego.

Komputery znałem tylko z doskoku. Czasem któryś z członków rodziny lub znajomych rodziców pozwalał mi zagrać w Space Invaders (które swoją premię miało jakieś dwadzieścia lat wcześniej), czy w sławetne Prince of Persia. Sam nigdy nie posiadałem kopii Shadow Warrior, ponieważ moi rodzice zdecydowali się na zakup pierwszego komputera dopiero w 2004 roku.

Doskonale pamiętam te uczucia, jakie zaczęło wywoływać u mnie granie. Spędzałem nieprzyzwoitą ilość czasu przy wyścigach w  Need for Speed: Underground. Byłem i, jak zapewne wiecie, wciąż jestem fanem sportów motorowych. A 2004 rok, to również moment kiedy seria The Fast and the Furious (części pierwsza i druga) święciła swój prym na ekranach kinowych. Do wszystkich wymienionych tytułów regularnie powracam po dziś dzień.

O remaku (reboocie?) serii "Shadow Warrior" było głośno w okolicach 2012 roku. Rodzime studio Flying Wild Hog dostało propozycje odświeżenia tej serii po świetnym debiucie w postaci Hard Reset. Mieli doświadczenie w korytarzowych FPSach, swój własny wydajny i bardzo sprawnie działający silnik Road Hog Engine, oraz to szalone poczucie humoru, które zdefiniowało świat i postaci w Shadow Warrior. Do dzisiaj gra potrafi się podobać i zestarzała się z godnością. Morze posoki, satysfakcjonująca katana, rozbudowany arsenał broni palnej oraz moce rodem z filmów fantasy tworzą mieszankę wybuchową.

Rzadko się zdarza, że cały odcinek dotyczy giereczek. Każdy poruszany przez nas temat oscyluje wokół gier i to bardzo fajna sprawa. Szkopuł w tym, że mamy głupawkę i zaczynamy się zastanawiać, dlaczego bohater Assassin’s Creed: Origins, Bayek, musi używać wszędzie swojego ptaka, żeby odkupić przypadkowo zabitego syna. No i omawiamy Shadow Warriora z 2013 roku. Poruszamy tak ważne tematy, jak drzwi otwierające się w obie strony, niezniszczalne paprotki, króliczkowe demony (tylko, jak nie pozwala im się, ekhm… zabawić) i to, czy zegarek głównego bohatera pokazuje dokładną godzinę, czy nie. Jak możecie zauważyć, tylko i wyłącznie poważna krytyka i profesjonalne dziennikarstwo giereczkowe. Bawmy się!

UWAGA, sypiemy SPOILER'AMI na lewo i prawo. Nie ma taryfy ulgowej!

Rozkład jazdy w tym odcinku: 

- Intel wzmacnia zespół odpowiedzialny za GPU - https://www.purepc.pl/karty_graficzne/intel_wzmacnia_zespol_odpowiedzialny_za_budowe_wlasnego_gpu

- Activision dodaje loot-boxy do Black Ops 4 - https://www.youtube.com/watch?v=QNd6787vvLM

- Bethesda dodaje nie tylko kosmetyczne mikro-transakcje do Fallout 76 - https://www.youtube.com/watch?v=hkXoVc6DuyE

- Assassin's Creed: Origins - https://www.ubisoft.com/pl-pl/game/assassins-creed-origins

- Shadow Warrior - https://www.devolverdigital.com/games/view/shadow-warrior

 

Miłego słuchania :)

...more
View all episodesView all episodes
Download on the App Store

ZaczepieniBy Zaczepieni