Szatt w rozmowie z Ulą Kaczyńską opowiada o kulisach powstania trzeciego albumu. Jego tytuł idealnie wpisuje się w obecne czasy szalejącej pandemii. - "Gonna be fine" jest jednak wewnętrzną walką, to wewnętrzne stawianie czoła swoim demonom, ja odpowiadam sobie na pytania, które sam sobie stawiam. To wewnętrzna pogawędka z gościem, z którym należałoby się wreszcie zaprzyjaźnić, skoro spędzam z nim najwięcej czasu w życiu - opowiada gość "Prywatki".