Rok 1973. W Sztokholmie przy placu Norrmalmstorg dochodzi do napadu na Kreditbanken. Przez kilka dni zakładnicy są przetrzymywani przez porywaczy. Kiedy zostają uwolnieni, zaczynają bronić swoich oprawców. Kryminolog i psycholog Nils Bejerot określa to zachowanie mianem "syndromu sztokholmskiego" Co leży u jego podstaw?Na to pytania w rozmowie z Kubą Jamrozkiem odpowiada Kaja Tomczyk, psycholog Pracowni Psychologicznej na Uboczu i trener umiejętności interpersonalnych.