- Kiedy rozmawiałem z ludźmi na ulicach, okazało się, że większość ludzi, których spotykałem, to byli przybysze m.in. z Donbasu czy Charkowa. Dziś Lwów stał się Ukrainą w pigułce, tu są ludzie uciekający przed wojną czy chcący się przedostać dalej na Zachód - mówił w Polskim Radiu 24 Tomasz Grzywaczewski, dziennikarz i autor książek o sprawach wschodnioeuropejskich.