Dzisiaj zajmuję się kwestią przykrego stereotypu, czyli podejścia do sprzedawcy czy innego pracownika obsługi, jako do nieuka, który nie może w życiu liczyć na nic więcej, więc można po nim jechać jak po łysej kobyle
Dzisiaj zajmuję się kwestią przykrego stereotypu, czyli podejścia do sprzedawcy czy innego pracownika obsługi, jako do nieuka, który nie może w życiu liczyć na nic więcej, więc można po nim jechać jak po łysej kobyle