- Po prostu lubię muzykę. Co prawda wrodzonego słuchu absolutnego nie mam, ale słyszę dużo dźwięków, bo wyćwiczyłem w sobie tę umiejętność - opowiada Tynsky. W nowy rok artysta wszedł z nowym singlem zatytułowanym "Spotlight". "Spotlight" to akustyczno-elektroniczne brzmienia, które stały się już znakiem rozpoznawczym twórczości artysty. - Utwór jest refleksyjny, bardziej do posiedzenia i pomyślenia niż "pod kawkę", ale to zależy, kto i co lubi. Powstał w ciągu czterech dni w studiu, w którym pracowałem z producentem Radosławem Bieńkuńskim - opowiada gość Czwórki.