Marcin Wincenciak na co dzień mieszka w Gdańsku, jak przyznaje tam odnalazł swój dom i tam rozpoczęła się jego kariera muzyczna, prawdziwa droga artystyczna, wybrana świadomie. Po wydanej jakiś czas temu epce przyszedł czas na płytę długogrającą. To wyjątkowy album, na którym artysta mierzy się ze swymi przeżyciami z przeszłości, z depresją, z którą się zmagał. - Ten czas nastał kilka lat temu, gdy w ogóle nie spodziewałem się, że coś może mnie takiego spotkać - coś smutnego, dołującego dobitnie - przyznaje Vincent. - Po tym czasie, gdy wszystko wyszło na prostą, śmiało o tym mówię i traktuję jako trudny czas, który był mi potrzebny do dojścia do momentu, w którym jestem dziś. Był też potrzebny do inspiracji i powstania tej płyty - dodaje.