Wow, gdyby ktoś mi w 2013 roku po MBTM powiedział, że zakoleguje się z Materią to miałbym mordę jak ten śmieszny Pikaczu z memów.
Było mi niezmiernie miło przeprowadzić ten ( chyba mój ulubiony z wszystkich) odcineczek i mam nadzieje, że wam również się spodoba. Chciałbym z miejsca pozdrowić Pana Ruska z historii Tadka, mam nadzieje, że dalej leci grubo. Opowieści trochę o pisaniu, trochę o tremie przed koncertami, trochę o wirusie, trochę o wszystkim i trochę o niczym - było mega. Pozderki dla wszystkich którzy posłuchali <3