
Sign up to save your podcasts
Or


Zapraszamy serdecznie do odsłuchania piętnastego odcinka naszego podcastu. Powoli zbliżamy się do końca trzeciego sezonu. De facto jest to przedostatni odcinek przed wakacyjną przerwą. Dzisiaj wstępniak będzie krótki, gdyż upał i nie da się myśleć.
Do tego piszący [Maciej, dop. Maciej] kręci się teraz wokoło tematów transhumanizmu i zagadnień typu: powstanie silnej sztucznej inteligencji udowodni brak ludzkiej duszy, ponieważ: „Sztuczna inteligencja sprowadziłaby by człowieczeństwo do procesów logicznych – taki manewr podważyłby hipotezy enigmatycznej duszy i świadomości ontologicznej, a umocni intuicje komputacjonistów i cybernetyków” [~Rozalia Knapik, „Sztuczny Bóg. Wizerunki technologicznej osobliwości w (pop)kulturze”].
Co więcej, idąc za myślą Davida Jay Boltera z „Człowieka Touringa”: „Celem sztucznej inteligencji jest ukazanie, że człowiek jest jedynie powierzchnią, powłoką, że nic mrocznego i tajemniczego nie kryje się w kondycji ludzkiej – nic, co mogłoby być oświetlone światłem analizy operacyjnej” – można by wysnuć trochę więcej wniosków odnośnie materii rzeczy samych w sobie. Ale, jak pisałem na wstępie jest upał, a przytoczone cytaty to tylko wierzchołek jednej z wielu gór lodowych. To też nie będziemy tutaj tematu zgłębiać.
Na koniec tylko dodam, że w zależności od przejętej strategii analizowania zagadnienia można dojść zarówno do konkluzji, że jak w „Avatarze” Jamesa Camerona wszystko ma duszę i nigdy nie stworzymy sztucznej inteligencji, albo że czeka nas ewolucja/zagłada (zależy jak kto chce na to patrzeć) z rąk bytu uczynionego przez ludzi. W każdą stronę jest ciekawie
By ZaczepieniZapraszamy serdecznie do odsłuchania piętnastego odcinka naszego podcastu. Powoli zbliżamy się do końca trzeciego sezonu. De facto jest to przedostatni odcinek przed wakacyjną przerwą. Dzisiaj wstępniak będzie krótki, gdyż upał i nie da się myśleć.
Do tego piszący [Maciej, dop. Maciej] kręci się teraz wokoło tematów transhumanizmu i zagadnień typu: powstanie silnej sztucznej inteligencji udowodni brak ludzkiej duszy, ponieważ: „Sztuczna inteligencja sprowadziłaby by człowieczeństwo do procesów logicznych – taki manewr podważyłby hipotezy enigmatycznej duszy i świadomości ontologicznej, a umocni intuicje komputacjonistów i cybernetyków” [~Rozalia Knapik, „Sztuczny Bóg. Wizerunki technologicznej osobliwości w (pop)kulturze”].
Co więcej, idąc za myślą Davida Jay Boltera z „Człowieka Touringa”: „Celem sztucznej inteligencji jest ukazanie, że człowiek jest jedynie powierzchnią, powłoką, że nic mrocznego i tajemniczego nie kryje się w kondycji ludzkiej – nic, co mogłoby być oświetlone światłem analizy operacyjnej” – można by wysnuć trochę więcej wniosków odnośnie materii rzeczy samych w sobie. Ale, jak pisałem na wstępie jest upał, a przytoczone cytaty to tylko wierzchołek jednej z wielu gór lodowych. To też nie będziemy tutaj tematu zgłębiać.
Na koniec tylko dodam, że w zależności od przejętej strategii analizowania zagadnienia można dojść zarówno do konkluzji, że jak w „Avatarze” Jamesa Camerona wszystko ma duszę i nigdy nie stworzymy sztucznej inteligencji, albo że czeka nas ewolucja/zagłada (zależy jak kto chce na to patrzeć) z rąk bytu uczynionego przez ludzi. W każdą stronę jest ciekawie