Tym razem o filmie Dagura Kariego: Zakochani widzą Słonie. Po 15 latach obejrzałem go ponownie. Co zapamiętałem z tamtego seansu? Na co tym razem bardziej zwróciłem uwagę?
Czy film islandzkiego reżysera kryje w sobie coś więcej, niż wystylizowaną humorystyczną opowieść o późnym dojrzewaniu? Czy wszystko musi nas bawić?
O tym wszystkim w odcinku