W sezonie letnim, każdego dnia tłumy turystów oblegają zalew w Sielpi. Po rewitalizacji mnóstwo plażowiczów decyduje się także na wypoczynek w podkieleckiej Cedzynie. Życiem tętnią pozostałe świętokrzyskie akweny jak Borków, Chańcza czy Lubianka. Czy władze Kielc powinny iść śladem sąsiednich gmin i wreszcie potraktować priorytetowo rewitalizację Zalewu Kieleckiego?