- Każdy w Chinach wie, iż praktycznie jedyna dziedzina, w której jest w Ameryce takie samo podejście obydwu konkurujących partii i kandydatów, to są Chiny. Czyli niezależnie od tego, kto będzie prezydentem po 3 listopada tego roku w Stanach Zjednoczonych, to kwestia zatargów, problemów i wyzwań w stosunkach z Chinami pozostanie - mówił w Polskim Radiu 24 prof. Bogdan Góralczyk, sinolog, wykładowca UW, były ambasador w Pekinie.