- Jak okażemy słabość, to dla całego świata - który jakkolwiek myśli o inwestowaniu pieniędzy, o robieniu dużych biznesów - stajemy się strefą niebezpieczną, zdestabilizowaną. Wówczas o tym, co można, czego nie można na danym terenie robić, czy można inwestować, kto gwarantuje to bezpieczeństwo inwestycji, będą rozmawiać z Moskwą, a nie z Warszawą - mówił w Polskim Radiu 24 prof. Mieczysław Ryba, historyk i politolog z KUL-u.