- Komitet Obrony Demokracji, Obywatele RP, teraz Strajk Kobiet - wszystkie miały swoje 5 minut tylko. Później już to wszystko przygasało. Nie ma nastrojów rewolucyjnych w Polsce w tej skali, której oni by oczekiwali. A politycy kalkulują proporcje sił. Jeśli jest ktoś niepotrzebny, nic nie dodaje, a nie daj Boże jeszcze obciąża, to takiego kogoś się po prostu najnormalniej w świecie odstawia na bok - mówił w Polskim Radiu 24 prof. Mieczysław Ryba z KUL-u.