Wszyscy byliśmy dziećmi, nawet piątkowcy (chociaż patrząc po siwych włosach u niektórych, może być w to ciężko uwierzyć). Naturalnym jest że wczesny kontakt z kinem następuje zazwyczaj poprzez medium animacji (oprócz Michała, bo tutaj zaczęło się od Koszmaru z ulicy Wiązów). Obecnie dzieci dysponują nieskończoną ilością źródeł, z których można zasysać informacje o świecie do mózgu za pośrednictwem ekranu, kiedyś wybór był trochę mniejszy. Zdecydowaliśmy się podać kilka tytułów, które mogą być ciekawym doświadczeniem dla "młodego widza", ale i starsi nie powinni być rozczarowani. Zapraszamy nostalgicznie na odcinek sponsorowany przez umorusane spodnie i największy popcorn w kinie dla małego człowieka.