
Sign up to save your podcasts
Or


Bananowi Piątkowcy zapraszają was do imprezowego vana, którym podjedziemy do sklepu kupić ogromne tubalne czipsy i zapas coli. W trakcie drogi nad morze, gdzie rozpoczniemy imprezę Kolega Michał zrobi wam ekologiczny wykład, jednocześnie wrzucając siatkę słomek do wody. Zmierzamy do pałacyku, który należy do rodziców Koleżanki Ady, zbudowany za pieniądze z udanego biznesu rozszerzania dziury ozonowej. Kolega Dawid z widocznymi na twarzy nerwami zagląda do swojego plecaka, gdzie znajduje się torebka tabletek (jest to oczywiście aspiryna na kaca na drugi dzień). Koleżanka Martyna jest nieobecna w imprezowym samochodzie, ponieważ właśnie dociera na miejsce na motorze, całą drogę trzymając przednie koło w górze. Gdy piątkowcy zbierają się na miejscu, rozpoczyna się ich apokawixa (pfe).
Maraton filmów Jafara Panahiego.
Innego końca świata nie będzie.
Davenporty i kotły
Jego karabin, jego buty pełne kamieni
Spinki do mankietów i kołpaki
Jego karabin, jego buty pełne kamieni
[Soldier's Things, Tom Waits]
Kapitan Jan Grudziński zabiera swoją dzielną załogę składającą się z tzw. kwiatu polskiego aktorstwa, pod batutą dokumentalisty Jacka Bławuta na wyprawę w okręcie podwodnym ORP "Orzeł". Polska odpowiedź na "Karmazynowy przypływ", która doskonale pokazuje, że nawet jak się bardzo staramy, to ostatecznie wszystko i tak jest bez sensu. Atmosfera ciasnoty i klaustrofobii powoduje, że aktorzy nie mają miejsca na "duże" granie, w związku z czym otrzymujemy film o powstrzymywaniu się.
Nie powstrzymują się za to piątkowcy, w składzie Ada, Dawid, Michał, którzy widzieli film w różnych warunkach i z różnych perspektyw, co powoduje, że rozmowa wre jak w mesie po dobrym posiłku.
Rozstrzał wiekowy i gatunkowy horrorów całkiem niezły. Piątkowcy wyciągają polecajki nawet tegoroczne, świadcząc o tym, że jeśli chcecie sobie w kinie podnieść adrenalinę, popsuć humor i zobaczyć jak komuś głowa eksploduje, to cały czas żyjemy w dobrych czasach. (Proszę umiejętnie dawkować sobie horrory wydobywające się z doniesień prasowych).
Nawet jeśli gardzicie Halloween, bo to amerykańskie skomercjalizowane święto, to wtedy ze złości możecie popatrzeć jak nastolatkowie zostają regularnie zarzynani przez seryjnych morderców w różnych maskach.
Albo patrzeć na poszukiwania złego ducha, z kamerą, która ma tyle ziarna, co dobre żniwa.
Albo zerknąć w nieznane i niezrozumiałe i wrócić do świata żywych już tylko z obłędem.
Albo pośmiać się z tego, kto i jak ginie, i co trzeba zrobić z mordercą, żeby przestał mordować, a potem i tak zginąć.
Albo patrzeć jak małe dziecko zostaje opętane i potem śmiesznie przeklina.
Itd. itd. Go spook yourselves.
Październik jest jeszcze całkiem ładnym miesiącem jesiennym, dlatego Adrianna i Martyna postanowiły go celebrować tworząc zestawienie filmów i seriali, które polecają jako towarzystwo do zaszycia się pod kocykiem z kubkiem ciepłego naparu.
Piątkowcy rozmawiają o graniu w Mafię z konsekwencjami, gdzie jedynym trybem wypowiadania się się jest połączenie nomenklatury mediów społecznościowych i tekstów terapeutycznych. Dużo spojlerów, obejrzyjcie film wcześniej, trwa tylko półtorej godziny.
Dajcie na Instagramie kolejność w jakiej powinni ginąć podcasterzy w porządnym slasherze.
Dwie opowieści ze świata fantasy, o tym jak przypadkiem spotyka się grupa ludzi, którzy nadają na tych samych falach i natychmiast osiągają sukces w wybranej dziedzinie (dziedziną musi być muzyka). Adrianna wybrała do tej rozmowy film Lemoniada Gada, który Michał bezwstydnie obejrzał korzystając z usług D+, wcale nie sprawdzając czy za jego ramionami nie stoi ktoś, kto oceniałby wieczorny wybór filmu. Michał wskazał Zacznijmy od nowa, ku celu wywołania tych samych emocji, które czuje słuchając "Lost Stars" albo "Tell Me if You Wanna Go Home", ponownie licząc na to, że nikt nie będzie obserwował go zza okna. Rozmowa to mniejsze starcie niż Lemoniady z Mudslide Crush, ani też Marka Ruffalo i Keiry Knightley potyczka z przemysłem muzycznym i dziećmi w alejce robiącymi hałas. Piątkowcy, tym razem w duecie, próbują wybrzmieć w harmonii (ale czasem też wchodzą jak Heilee Steinfeld w gitarowe solo).
ODCINEK (PRAWIE) BEZSPOILEROWY
Nadszedł ten czas w roku, gdy cała branża filmowa w Polsce zjeżdża się nad morze, by wspólnie celebrować rodzimą kinematografię.
Zapraszamy Was na odcinek specjalny, w którym usłyszycie dwa nowe głosy, bowiem Adrianna i Paweł zaprosili do rozmowy gościnie z dwóch krańców kraju: Gabi z Białegostoku i Olę z Krakowa, obie z długą historią bytności na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych.
Bawcie się dobrze!
SPIS TREŚCI:
Kim są nasze gościnie? (1:08)
Ogólne wrażenia z festiwalu (3:37)
Seans ukryty z Octopus Film Festival (5:34)
Słoń (9:37)
Specyfika festiwalu w Gdyni, branży i krótko o Gdyni 2021 (11:39)
Gdynia 2022 (21:22)
FILMY Z KONKURSU GŁÓWNEGO:
Chleb i sól (25:23)
Filip (37:30)
Orzeł. Ostatni patrol [interlude] (42:33)
Tata (43:39)
Apokawixa (49:27)
Orzeł. Ostatni patrol (1:01:18)
Strzępy i Śubuk (1:05:16)
#gdyniaprzedgdynią - Cicha ziemia, Głupcy, Iluzja (1:13:55)
IO (1:15:49)
Silent Twins (1:23:45)
Johnny (1:30:41)
Kobieta na dachu (1:36:05)
Broad Peak (1:40:51)
Co my byśmy nagrodzili (1:42:52)
Top 3 życzeń podcastu 5/5
Top 3 życzeń podcastu 5/5Top 3 życzeń podcastu 5/5
Dawid:
1. Nie, dzięki sam sobie spełnię ciężką pracą i dobrze wynegocjowaną umową projektową.
2. Chociaż? Żeby Lewandowski grał w Liverpoolu
Paweł:
1. Dżiny nie istnieją
2. Znerfowałeś posiadanie życzeń, bo dlaczego nie mogę zażyczyć sobie ich nieskończoności?
3. Pathologic 3
Adrianna:
1. Telefon od Prezydenta Wenecji, płynącego na gondoli, żeby poprowadzić i zaprogramować dziesięć następnych edycji festiwalu
2. Piosenki o miłości 2
3. Żeby każdy film tak naprawdę był dokumentalny
Martyna:
1. Jeśli nie przestraszę się na horrorze, to jego reżyser i scenarzysta cierpią na tydzień czkawki
2. Dostęp do głowy Wesa Andersona, żeby móc dobrać się do jego pomysłów, których nie ma w filmach i zbudować na nich estetykę mniej więcej połowy domu
3. Żeby ostatnia dziewczyna w 500 Days of Summer nie miała na imię Autumn
Michał:
1. Chcę się napić whisky
Dzień dobry.
Paweł, zmaż tablicę proszę. Ok, to że nie jesteś dyżurnym, nie oznacza, że zabrało ci ręce i nie możesz zmazać tablicy? Słuchajcie, otwórzcie okna, żeby trochę tutaj przewietrzyć, bo za chwilę wszyscy pośniecie. Dawid, telefon do torby, znasz zasady. Ada? Jest. Martyna? Jest. Michał? Michał? Ziemia do Michała, prosimy o obecność.
Sprawdźmy zadanie domowe - ćwiczenia 7 i 8 ze strony 78. Tak, Dawid, widzę twoją rękę w górze, możesz zgłosić nieprzygotowanie, ale to twoje szóste w semestrze. Oj, widzę, że Past Perfect Continuous będziemy musieli jeszcze poćwiczyć. Zrobimy sobie to dodatkowo, skoro jutro mamy lekcję. Jak to wyjeżdżacie w plener? Znowu? Jeśli przepadnie nam kolejna lekcja, to nie będziemy mogli zrealizować podstawy programowej. A potem jak przyjdą wyniki matury ja będę musiał świecić oczami.
Przejdźmy do dzisiejszego tematu - otwórzcie zeszyty i zapiszcie temat. Tak, Martyna, można zielonym. Zapiszemy sobie definicję non-relative clauses, a potem dostaniecie ćwiczenia do przerobienia w domu. Czy zrobię dawno zapowiedzianą lekcję, na której po prostu sobie porozmawiamy, żeby ćwiczyć komunikację? Zrobiłbym, ale straciliśmy tak dużo na Dni Lasu, Sprzątanie Świata, wycieczki klasowe i moją anginę, że musimy lecieć do przodu z materiałem.
Słuchajcie Michał i Paweł, ja nie będę tutaj toczył filozoficznej dyskusji na temat tego co warto, a czego nie warto się uczyć. Matura już za pasem, a to najważniejszy egzamin w waszym życiu, bo zadecyduje, czy dostaniecie się na wartościowe studia, czy nie. Oczywiście, że możecie przerwać naukę, ale co chcecie robić bez tego - kopać rowy? No właśnie, zastanówcie się.
Tak, Dawid, rozumiem że twój autobus odjeżdża tylko o tej godzinie, ale nie możesz zostać jeszcze 30 sekund? Zaraz powiem, co będzie do zrobienia jako zadanie na jutro.
I znowu nie wyrobiliśmy się z materiałem - to oznacza, że musicie pracować ciężej w domu. Rozumiem, że zdajecie biologię i fizykę, ale część gramatyczno-słownikowa na angielskim to też nie pójście na spacer.
Film oczywiście obejrzymy w czerwcu. Kończycie szkołę w maju? Właśnie zrozumieliście żart.
Dzwonek jest dla nauczyciela. Do widzenia.
From the publisher's feed

11 Listeners