
Sign up to save your podcasts
Or


Gdy pierwszy raz umawiałem się z Agnieszką Holland ( marzec 2021) na nagranie rozmowy, wówczas głośno debatowano o nadużyciach w szkołach artystycznych. Potem rozszalała się pandemia i musieliśmy poczekać ponad pół roku na kolejną, nadarzającą się okazję do przeprowadzenia rozmowy przed kamerami. Ale rzeczywistość nie czekała na nas. Wręcz przeciwnie: rozszalała pędziła podrzucając kolejne tropy. I tak oto, gdy w marcu planowałem rozpocząć nasza rozmowę od swiadectw studentów i studentek szkół artystycznych w związku z nadużyciami wobec nich ze strony wykładowców i wykładowczyń, kilka miesięcy później, ów rzeczywistość nakazała mi zainicjować rozmowę od palącego wątku tu i teraz czyli restrykcyjnego prawa aborcyjnego i pierwszej, oficjalnie odnotowanej ofiary tegoż prawa. W tzw międzyczasie pojawił się skandaliczny projekt obywatelski wymierzony w społeczność LGBT+ oraz parę miesięcy wcześniej powołana m.in. przez Agnieszkę Holland Fundacja Równorodność. Ale poniewaz ( na szczęście!) nie samą polityką żyje człowiek, to rozmawialiśmy z Agnieszką Holland także o kulturze ( ha! a jednak coraz bardziej upolitycznionej), o filmowych Czechach, robieniu kina za państwowe dotacje, cudownym przywileju bycia obywatelką świata i wyjeżdżaniu z miejsca, które staje się coraz bardziej wrogie dla swoich mieszkańców i mieszkanek czy o tegorocznym festiwalu filmowym w Berlinie - ta edycja była pierwszą, w której wręczono nagrody neutralnie płciowo - nie dla aktora i aktorki, ale za rolę. I choć bardzo starałem się rozdzielić kulturę od polityki, to jednak trzeba było zaakceptować fakt, jak bardzo kultura ( a może bardziej niż kiedykolwiek) stała się ważna w zderzeniu z brutalna i nieludzka polityka.
By Remigiusz KadelskiGdy pierwszy raz umawiałem się z Agnieszką Holland ( marzec 2021) na nagranie rozmowy, wówczas głośno debatowano o nadużyciach w szkołach artystycznych. Potem rozszalała się pandemia i musieliśmy poczekać ponad pół roku na kolejną, nadarzającą się okazję do przeprowadzenia rozmowy przed kamerami. Ale rzeczywistość nie czekała na nas. Wręcz przeciwnie: rozszalała pędziła podrzucając kolejne tropy. I tak oto, gdy w marcu planowałem rozpocząć nasza rozmowę od swiadectw studentów i studentek szkół artystycznych w związku z nadużyciami wobec nich ze strony wykładowców i wykładowczyń, kilka miesięcy później, ów rzeczywistość nakazała mi zainicjować rozmowę od palącego wątku tu i teraz czyli restrykcyjnego prawa aborcyjnego i pierwszej, oficjalnie odnotowanej ofiary tegoż prawa. W tzw międzyczasie pojawił się skandaliczny projekt obywatelski wymierzony w społeczność LGBT+ oraz parę miesięcy wcześniej powołana m.in. przez Agnieszkę Holland Fundacja Równorodność. Ale poniewaz ( na szczęście!) nie samą polityką żyje człowiek, to rozmawialiśmy z Agnieszką Holland także o kulturze ( ha! a jednak coraz bardziej upolitycznionej), o filmowych Czechach, robieniu kina za państwowe dotacje, cudownym przywileju bycia obywatelką świata i wyjeżdżaniu z miejsca, które staje się coraz bardziej wrogie dla swoich mieszkańców i mieszkanek czy o tegorocznym festiwalu filmowym w Berlinie - ta edycja była pierwszą, w której wręczono nagrody neutralnie płciowo - nie dla aktora i aktorki, ale za rolę. I choć bardzo starałem się rozdzielić kulturę od polityki, to jednak trzeba było zaakceptować fakt, jak bardzo kultura ( a może bardziej niż kiedykolwiek) stała się ważna w zderzeniu z brutalna i nieludzka polityka.