
Sign up to save your podcasts
Or
W dyskursie na temat archiwów, kluczowym punktem odniesienia jest kanoniczny już esej Jacques'a Derridy, w którym skupiał się on na filozoficznych aspektach archiwum: jego roli w konstruowaniu historii i tożsamości oraz mechanizmach pracy pamięci. Podczas wystąpienia zostanie jednak przedstawiona inna propozycja podejścia do kwestii zdjęć w kolekcjach archiwalnych, bardziej skoncentrowana na losach realnych obiektów i praktycznych implikacjach wynikających ze specyfiki różnorodnych artefaktów, bazująca m.in. na obserwacjach Hito Steyerl. Idąc w ślad za niemiecką artystką poruszymy problem kapitału symbolicznego obiektów w zbiorach archiwalnych oraz zastanowimy się co definiuje różne sposoby cyrkulacji zdjęć w historii wystawiennictwa. Postawimy również pytanie o status, jaki w zbiorach mają zasoby pozbawione opracowania, deskryptywnego opisu i wymykające się identyfikacji. Dlaczego dzisiaj chętnie oglądamy zdjęcia z defektami, skażone grzybem i przemijające? A przede wszystkim: czy pośród źródłowej kolekcji można jedynie przebywać podczas kwerend, czy też zostały wypracowane strategie ich prezentacji szerszej publiczności, umożliwiające przekroczenie granicy oddzielającej archiwum od galerii? A może, jak chcą niektórzy teoretycy_czki, należy jednak skryć fotografie w archiwach jako wyraz oporu przeciwko fetyszyzacji widzialności?
W dyskursie na temat archiwów, kluczowym punktem odniesienia jest kanoniczny już esej Jacques'a Derridy, w którym skupiał się on na filozoficznych aspektach archiwum: jego roli w konstruowaniu historii i tożsamości oraz mechanizmach pracy pamięci. Podczas wystąpienia zostanie jednak przedstawiona inna propozycja podejścia do kwestii zdjęć w kolekcjach archiwalnych, bardziej skoncentrowana na losach realnych obiektów i praktycznych implikacjach wynikających ze specyfiki różnorodnych artefaktów, bazująca m.in. na obserwacjach Hito Steyerl. Idąc w ślad za niemiecką artystką poruszymy problem kapitału symbolicznego obiektów w zbiorach archiwalnych oraz zastanowimy się co definiuje różne sposoby cyrkulacji zdjęć w historii wystawiennictwa. Postawimy również pytanie o status, jaki w zbiorach mają zasoby pozbawione opracowania, deskryptywnego opisu i wymykające się identyfikacji. Dlaczego dzisiaj chętnie oglądamy zdjęcia z defektami, skażone grzybem i przemijające? A przede wszystkim: czy pośród źródłowej kolekcji można jedynie przebywać podczas kwerend, czy też zostały wypracowane strategie ich prezentacji szerszej publiczności, umożliwiające przekroczenie granicy oddzielającej archiwum od galerii? A może, jak chcą niektórzy teoretycy_czki, należy jednak skryć fotografie w archiwach jako wyraz oporu przeciwko fetyszyzacji widzialności?