Na jakim etapie jest ustalanie sprawców wycieku wrażliwych danych (w tym numerów PESEL, historii chorób i wystawionych recept), który może dotyczyć nawet 19 milionów Polaków? Czy mamy do czynienia z handlem czasem prezydenta? Czy po słowach o zdradzie stanu pójdą czyny? Na te pytania odpowiadał w „Rozmowie Dnia" Polskiego Radia PiK wicepremier minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.
Spotkanie za 100 tysięcy?
Czy prezydent dopuścił się zdrady stanu i czy handluje się czasem głowy państwa? Media donoszą, że przedstawicielom biznesu oferowano pakiety za 100 tysięcy dolarów, dzięki którym mogli mieć możliwość spotkania z Karolem Nawrockim twarzą w twarz podczas pobytu w Stanach Zjednoczonych. Kancelaria Prezydenta twierdzi, że to nieprawda.
- Już sama propozycja oferty, że można spotkać się z prezydentem, zapłacić 100 000 zł jest i straszna i śmieszna. Straszna dlatego, bo może się okazać, że za prezydentem stoi grupa ludzi, która chce na prezydenturze zarabiać. To nielegalne i śmieszne, że w ogóle komuś przyszło do głowy, żeby prezydenta w takie coś zamieszać, bądź samemu prezydentowi, żeby zgodzić się, aby takie propozycje padały. Było w Polsce wielu prezydentów, z różnych obozów: lewicowych…