Biznes - Radio PIK

Biznes - Radio PIK

By
Download on the App Store

Biznes - Radio PIK episodes

  • Uwaga, płazy! Jedzą owady, czyszczą wodę, a ich jad może pomóc w stworzeniu leku [zdjęcia]

    Trwa wiosenna wędrówka płazów. Aby ropuchy, traszki czy żaby mogły bezpiecznie dotrzeć do zbiornika wodnego na gody, w regionie stanęły specjalne ogrodzenia. Płotki chronią je przed wchodzeniem na ruchliwe drogi, gdzie zginęłyby pod kołami samochodów czy rowerów.

    Niewysokie konstrukcje z czarnej folii pojawiły się m.in. na ul. Konnej i Hippicznej w bydgoskim Myślęcinku. Miejsca te codziennie odwiedza herpetolog Barbara Szulc. Jeśli w wiadrach ustawionych przy ogrodzeniu znajdzie żaby czy ropuchy, przenosi je do pobliskiego stawu.

    - W Myślenicinku i w większości miejsc w Bydgoszczy najwięcej spośród migrujących płazów to ropuchy szare - mówi Barbara Szulc. - Mamy na drugim miejscu żabę trawną, dalej kolejno: żabę moczarową, traszkę zwyczajną oraz traszkę grzebieniastą, czyli naszą największą traszkę, grzebiuszkę i rzekotkę drzewną - dodaje.

    Są bardzo pożytecznymi stworzeniami, z uwagi na to, że żywią się owadami. Poza tym same są ważnym ogniwem łańcucha pokarmowego wielu zwierząt.

    - Już od etapu jajeczka, czyli skrzeku - zaznacza Barbara Szulc. - Larwy płazów są pożywieniem dla wielu…
    0 min
  • Nie marnuj jedzenia. Wielkanocne przysmaki można przynieść do jadłodzielni

    Nie marnujmy jedzenia po świętach. - Zamiast wyrzucać nadmiar żywności, lepiej przekazać go do jadłodzielni - mówi Ireneusz Nitkiewicz. Bydgoski społecznik przypomina, że takich punktów jest w naszym regionie wiele.

    - Zachęcam serdecznie do dzielenia się jedzeniem, żebyśmy nie oglądali chleba na śmietniku. Przynośmy nadmiar produktów spożywczych do jadłodzielni - mówi Ireneusz Nitkiewicz.

    O czym trzeba pamiętać, chcąc podzielić się jedzeniem? Należy zapakować je w słoiki lub w pojemniki, opisać, co to jest i kiedy zostało przygotowane.

    - Często ludzie pytają, co takiego przynieść do jadłodzielni, czym się podzielić? To proste. Odpowiedzmy sobie na pytanie: czy sam chciałbym taką potrawę zjeść? Jeżeli tak, to jest to, czym warto się podzielić - mówi Ireneusz Nitkiewicz.

    Po świętach przy jadłodzielniach często widać wzmożony ruch. Zaczyna się już drugiego dnia świąt.

    - W kolejne dwa-trzy dni też jeszcze mamy dostawy mazurków, bab, różnych potraw świątecznych, które zostały przygotowane i nie zostały zjedzone. I to jest właśnie dobry kierunek: jeżeli…
    0 min
  • Przedstawił się jako policjant Marcin Hamulców. Prawdziwi funkcjonariusze rozbili gang [zdjęcia, wideo]

    Jeden z mężczyzn zadzwonił do seniorki z Torunia i podał się za funkcjonariusza CBŚP. 72-latka uwierzyła w rzekomą akcję i przekazała „odbierakowi” (tak policjanci nazywają osobę wysyłaną po odbiór gotówki od oszukanej osoby) 40 tys. złotych. Od trzech miesięcy policjanci z Bydgoszczy i Torunia, z pomocą funkcjonariuszy z Łodzi, pracowali nad tą sprawą.

    - Wspólna praca z kryminalnymi z komendy miejskiej w Toruniu pozwoliła na ustalenie „odbieraka”, ale także „kuriera”, któremu przekazywano pieniądze. Mężczyźni ściśle współpracowali z innymi osobami, które miały różne role w grupie przestępczej. Dziś już wiemy, że miejsca odbioru pieniędzy wskazywał tzw. telefonista, który jednocześnie odpowiadał za rozmowy z pokrzywdzonymi i wprowadzanie ich w błąd - opisuje mł. insp. Monika Chlebicz z Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy.

    Policjanci z Bydgoszczy i Torunia wiedzieli, że do przekazania pieniędzy pomiędzy „odbierakiem” a „kurierem” może dojść w okolicach Dworca Centralnego w Warszawie. Rzeczywiście spotkali się. Jeden przekazał pakunek drugiemu. Wtedy wkroczyli kryminalni. Zatrzymali obu mężczyzn: 21-letniego „odbieraka”, który działał w Toruniu i 56-letniego „kuriera”.
    0 min
  • „Każda nowa technologia zabiera komuś pracę, ale daje ją komuś innemu” [Rozmowa Dnia]

    - Dzisiaj nie wyobrażamy sobie, by psychoterapeutę zastąpił robot, oczekujemy kontaktu z człowiekiem. Słowo klucz w tym przypadku to: dzisiaj. Może dla kolejnych pokoleń kontakt z maszyną będzie naturalniejszy - mówi Jakub Szyndlar, YouTuber.

    Z jaką prędkością rozwija się sztuczna inteligencja? Jakie są najpoważniejsze zagrożenia z nią związane? Co może się stać, gdy się ją wyłączy? O tym w „Rozmowie Dnia” Polskiego Radia PiK Maciej Wilkowski rozmawiał z Jakubem Szyndlarem, YouTuberem w branży CNC (komputerowe sterowanie urządzeń numerycznych - przyp. red.) i technologiem ds. rozwoju klienta w Abplanalp.

    - Każda rewolucja, każda nowa technologia zabiera komuś pracę, ale daje ją komuś innemu - mówi Jakub Szyndlar. - I na szczęście prowadzi to też do samodoskonalenia się społeczeństwa, bo - zamiast wykonywać proste, powtarzalne, manualne czynności - uczymy się, jak sobie ułatwić życie i jak zmusić maszyny czy też komputery do wykonywania ich za nas. Trudno będzie znaleźć zawód, który przez najbliższe 100-200 lat nie będzie…
    0 min
  • Tysiące kibiców dadzą się porwać emocjom na finale Pucharu Polski. Co ma w sobie piłka nożna?

    - Dostarcza wielu emocji i daje poczucie wspólnoty, między innymi dlatego świat kocha piłkę nożną - mówi bydgoski psycholog społeczny, dr Remigiusz Koc.

    Emocji nie zabraknie w środę na stadionie przy ul. Gdańskiej w Bydgoszczy, gdzie Zawisza zagra o finał Pucharu Polski. Bydgoski klub zmierzy się z Górnikiem Zabrze. Na trybunach zasiądzie 20 tys. osób. Na całym świecie sportowcom tej dyscypliny kibicują prawie 4 miliardy fanów.

    - Piłka nożna to globalny fenomen - przyznaje psycholog, dr Remigiusz Koc. - Trudno wskazać inne dyscypliny, które gromadzą po 80-100 tysięcy kibiców na stadionach, a więc ta zbiorowość, ten rytuał - one mają istotne znaczenie w przeżywaniu bardzo silnych emocji. Poza tym to sport, którego uczymy się od naszych dziadków, rodziców. Starsze pokolenia pamiętają pewnie Kazimierza Deynę czy Zbigniewa Bońka. Nasze pokolenie obserwuje Roberta Lewandowskiego, a następne być może choćby Oskara Pietruszewskiego. W każdej generacji, w każdym kraju są gwiazdy, które ogniskują uwagę. Jeszcze…
    0 min
  • Ściana jak malowana! Więźniowie z Grudziądza naprawiają to, co wandale zniszczyli

    W Grudziądzu będzie kontynuowana akcja usuwania nielegalnego graffitti. Ze szpecącymi bohomazami bardzo dobrze radzą sobie osadzeni z Zakładu Karnego numer 1.

    Po zimowej przerwie rozpoczyna się druga edycja akcji „Grudziądz to nie brudnopis”. Chodzi o zamalowywanie szpetnych napisów, które pojawiają się na ścianach budynków. Miasto współpracuje w tej akcji z Zakładem Karnym nr 1.
    Tegoroczne działania rozpoczęto od elewacji budynku przy ul. Kościuszki 35. Kluczową rolę w realizacji przedsięwzięcia odgrywają osadzeni, którzy pod nadzorem funkcjonariuszy Służby Więziennej oraz strażników miejskich wykonują prace polegające na zamalowywaniu nielegalnych napisów. Jak wyjaśnia kpt. Karolina Sławińska, rzecznik prasowy Zakładu Karnego nr 1 w Grudziądzu, są to osoby odbywające karę w systemie półotwartym, skierowane do prac porządkowych.
    - Kontynuujemy naszą akcję zamalowywania nielegalnego graffiti – mówi wiceprezydent…
    0 min
  • Taki Fordon znała Anna Łabędź. Powieść zainspirowała do historycznego spaceru

    Mieszkała w parterowym domu na dzisiejszej ul. Wyzwolenia, pracowała w znanej przed wojną fordońskiej kawiarni. Anna Łabędź, bohaterka książki Sylwii Trojanowskiej, znała Fordon, jakiego my nie mogliśmy zobaczyć.

    - Na spacerze cofniemy się do czasów postaci z kart powieści osadzonej nad Wisłą - zapowiada przewodnik Damian Rączka z Fundacji Synagoga w Fordonie - Dom Kultury. - Musiałem wymyślić dom - gdzie on stoi, bo to miał być dom parterowy i mimo że znam ulicę Wyzwolenia dosyć dobrze, przechodzę tamtędy dziesiątki razy w miesiącu, żaden dom mi nie pasował. Ale w końcu w ogródku taki „łabędziowy" dom znalazłem. Miałem plany oryginalne bodajże z 1938 roku, więc można powiedzieć, że historia napisała się sama. Autorka też o tym nie wiedziała, że pójdziemy do oryginalnego domu, którego ona nie widziała, a sobie go wymyśliła. On istnieje – no i to było wspaniałe. Przyszliśmy później do tej restauracji „Wiślana”, gdzie Anna pracowała, gdzie Gustaw przyjechał i całkowicie się zauroczył. Wydawało mi się, że to…
    0 min
  • Strażacy z regionu przez całe święta walczyli z wiatrem. W regionie ponad 200 wyjazdów!

    Tylko w poniedziałek od rana do godz. 21:20 były 143 interwencje. Tyle razy strażacy z regionu musieli wyjeżdżać z remiz z powodu niszczycielskiej siły wiatru. W całym kraju bilans jest dużo większy - strażacy wyjeżdżali trzy tysiące razy.

    Najwięcej zgłoszeń było w Bydgoszczy i Toruniu. Najczęściej wiatr łamał konary drzew, które później blokowały jezdnie i chodniki. Na szczęście nikomu nic się nie stało, ale straty będą duże.

    Szczegóły podała Małgorzata Jarocka-Krzemkowska, rzeczniczka Kujawsko-Pomorskiej Straży Pożarnej:
    • w pierwszy dzień Świąt Wielkanocnych odnotowano 80 interwencji, kolejnego do godziny 18:00 było prawie 130 wyjazdów związanych z pogodą.
    • w Linowie w powiecie grudziądzkim strażacy starali się naprawić dach stodoły. Wiatr zrzucił i częściowo i naderwał płyty eternitowe
    • w Toruniu przy ulicy Sobieskiego runęło drzewo. Zostało uszkodzonych kilka pojazdów osobowych zaparkowanych w pobliżu.
    • w Białych Błotach przy ulicy Poziomkowej trzeba było usunąć…
    2 min
  • Akt notarialny podpisany. Collegium Medicum UMK nabyło od UKW słynny budynek

    Na początku kwietnia został podpisany akt notarialny dotyczący zakupu przez Collegium Medicum UMK budynku przy ul. Jagiellońskiej 11, dotychczas należącego do Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego. Wcześniej obiekt był wystawiony na sprzedaż - ogłoszono przetarg ofertowy.

    Budynek przez wiele lat należał do Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego. Mieściły się w nim m.in. jednostki związane z naukami humanistycznymi i społecznymi, a także sale wykładowe i ćwiczeniowe wykorzystywane przez studentów różnych kierunków. Obiekt był ważnym elementem infrastruktury uczelni ze względu na swoje korzystne położenie w ścisłym centrum miasta, w rejonie ronda Jagiellonów.

    Przejęcie nieruchomości przez Collegium Medicum UMK ma być kolejnym etapem rozwoju uczelni dzięki zwiększeniu przestrzeni dydaktycznej, usprawnieniu organizacji zajęć oraz stworzeniu możliwości dalszej rozbudowy nowoczesnej infrastruktury w centrum Bydgoszczy, szczególnie że obecnie CM UMK ma swoją siedzibę tuż obok, przy rondzie Jagiellonów.

    Dokument został podpisany przez rektora Uniwersytetu Mikołaja Kopernika prof. Andrzeja…
    0 min
  • Nagi czarnoskóry mężczyzna zatrzymany nad Wisłą w Toruniu. Czeka go deportacja

    W sobotę o godz. 23:51 policjanci z Torunia otrzymali zgłoszenie od mężczyzny, który widział, że w okolicy mostu im. gen. J. Piłsudskiego chodzi nagi, czarnoskóry mężczyzna. Okazało się, że to 25-letni student z Zimbabwe.

    Policjanci, którzy dotarli na miejsce, zatrzymali opisywanego mężczyznę, a następnie przewieźli go do jednostki Policji.
    Ze względu na jego zachowanie na miejsce wezwano karetkę, której załoga zdecydowała,
    aby przewieźć zatrzymanego do specjalistycznej placówki zdrowia. Mężczyzną okazał się 25-letni student z Zimbabwe. We wtorek ma zostać doprowadzony do placówki Straży Granicznej z wnioskiem Policji o deportację.
    Aktualnie mężczyzna przebywa w policyjnym pomieszczeniu dla osób zatrzymanych.

    źródło: KMP W Toruniu/X
    0 min

About Biznes - Radio PIK

From the publisher's feed

Informacje udostępniane przez Radio PIK